Warta
w ciągu dnia jest przestrzał ten wiersz
to dziura w której dziewczęta jak dzieła sztuki
przesadzają ze wszystkim byle dać się
wyłowić z tłumu byle dać się
komuś w którym chłopcy dbają
o swoje samochody swoje matki
nic więcej gdzie matki nie dbają
tylko o siebie cel jest niewidoczny
za górą za rzeką za siedmioma
tysiącami mieszkańców
wkłada lufę w usta
Komentarze (7)
-
- Słownik Polny
- 06 grudnia 2011, 12:15:55
wiersz o walorach krajoznawczych; za jego sprawą odwiedziłem kościół św. Mikołaja w Warcie; warto - nie tylko ze względu na mikołajki, ale z uwagi na możliwość dokonania porównań pomiędzy gotykiem rodzimym a krzyżackim :)
-
- Paulina Sałasińska (masquenada)
- 06 grudnia 2011, 12:27:52
rodzimy gotyk chowa się w lateks i ćwiek, krzyżacki jest krok dalej :)
-
- Słownik Polny
- 06 grudnia 2011, 12:49:55
dobrze, że nie dałaś muzy z tuby dla ilustracji :))
-
- Alx z Poewiki
- 06 grudnia 2011, 13:00:57
Taki ustnik.
-
- Paulina Sałasińska (masquenada)
- 06 grudnia 2011, 13:32:37
Z której strony by nie pomyśleć o Twoim komentarzu, Aleksie, to się zgadza :)
-
- jacek kukorowski
- 06 grudnia 2011, 18:35:59
jak dla mnie zbyt ostry skok w płońtę, zbyt drastyczny...
jakby tak małe przygotowanie wcześniej? takie delikatniejsze?
albo płońta do rozbudowania - może o jeden przygotowujący wers?....
pozdrawiam z kukorzewa -
- Paulina Sałasińska (masquenada)
- 06 grudnia 2011, 18:51:30
Jacku, na taką puentę chyba nie da się przygotować, raczej przychodzi z zaskoczenia, więc jest dobrze.