Bode
Smutne twarze potworów i kobiet
w puszkach po kakao
suchych spojówkach muzeów hybrydy
pół ludzie pół
kurze łapki
pilnujesz zbiorów jesteś czujnym kustoszem
robisz to dla pieniędzy praca jest nudna
niedługo z tym kończysz
doktorat ze stosunków międzynarodowych
uśmiechasz się nieśmiało to kiełkujący patriotyzm
powolna erekcja
choć nigdy nie byłam
i nie wiem czy to się broni
wśród miniatur z bronzu
kolekcji monet amfor fragmentów fasad
umierających chrystusów
żywicznych łez.